Mój ideał: starszy, inteligentny, przystojny.




SIP, czyli starszy, inteligentny i przystojny. Jak bardzo chciałam takiego znaleźć!No i w sumie znalazłam, nawet kilku. Tylko czy to miało sens? Teraz wiem, że miało na pewno, choćby czysto edukacyjnie, bo przecież z każdej relacji wychodzi się z pewnymi doświadczeniami.

Związki damsko-męskie to w ogóle ciężka sprawa. To taka trochę gra, ona udaje niedostępną, on walczy, ona robi krok do przodu a wtedy on udaje nie zainteresowanego. Niby jest fajnie, są emocje, fajerwerki a jak jeszcze chemia to już w ogóle. Super, jeśli coś z tego wyjdzie. Jeśli nie, trzeba dalej biec za swoim ideałem.

Co jeśli ten ideał się spotyka? Nie powiem Ci tego. Powiem jednak jak w moim przypadku skutecznie oduczyłam się szukania według swojego schematu SIP.

W myśl zasady, że "chłopcy dojrzewają później" postanowiłam znaleźć partnera o kilka lat starszego. No dobra, może więcej niż kilka. Jednak do górnej granicy 33 lat (czyli 10 lat więcej niż ja). Nie jestem typem desperatki, nie szukałam nikogo na siłę, nie biegałam po mieście, po barach, nie wypytywałam koleżanek o ich starszych kolegów z pracy. Prawda jest taka, że ci starsi sami do mnie przyszli i to wtedy, kiedy zupełnie ich nie szukałam!

Mieli kolejno po 29, 31, 33 lata i spotykałam ich w niesamowitych miejscach/momentach życia. Każdy z nich miał ciemne włosy i fascynujące spojrzenie. A! no i uśmiech, który zwalał mnie z nóg. Mogłam z nimi rozmawiać na różne tematy, ten zafascynował mnie swoją miłością do podróży, z tamtym mogłam poruszać poważne tematy a z kolejnym wymieniałam się poglądami na temat literatury i teatru. Mieli tyle do zaoferowania! Jednak czy na pewno? 

Po pewnym czasie miałam wrażenie, że cudowna i tajemnicza pokrywa zewnętrzna skrywa tajemnicę, której nie jestem w stanie zrozumieć. Zauważyłam ponadto bardzo podobny schemat zachowań u każdego z nich. Tak, brzmi to trochę jak wywód psychologiczny, ale uwierzcie mi, w tym momencie nie ma już dla mnie nic zabawniejszego niż obserwacja ich zachowań. 



Bum! Mniej więcej w ten oto sposób kończyły się te idealne relacje. Nie jestem znawcą, może po części to była moja wina. Jednak ze swojego punktu widzenia zauważam, że (oczywiście jest to opinia na podstawie tych 3 znajomości a nie całego społeczeństwa) około 30 letni mężczyźni, tak bardzo pożądani przez kobiety, skrywają w sobie masę problemów oraz doświadczeń, które przeszkadzają w budowaniu relacji. Dokładniej: blokują ich. Niesamowitym jest też fakt, że zwrot "nie wiem" skrywa w sobie, według nich, całość wytłumaczenia dlaczego nie chcą kontynuować relacji. W sumie brzmi to dosyć zabawnie: 30 letni, dojrzały mężczyzna, który nie wie. To w sumie kto ma wiedzieć jak nie on? W moich doświadczeniach, zawsze wiedziałam ja, 23 dziewczyna. Dodatkowo, ciekawi mnie to w sumie do dziś, ich schemat zachowań. Zauważyłam, że każdy z nich obiecywał mi tak cudowne rzeczy, które w połączeniu z magią poznania nowej osoby były dla mnie czymś niesamowicie fascynującym. Zaczynałam nawet powoli wierzyć, że naprawdę zrobią to, co obiecują. Naiwność! 

Obiecał przysłowiowe złote góry a potem powiedział, że nie jest gotowy. Co w takiej sytuacji zrobić? Co zrobiłam ja?

  • Mimo, że wydawało mi się, że właśnie znalazłam Pana Idealnego, nie wywróciłam dla niego swojego życia! Oczywiście, była fascynacja, tęsknota za spotkaniami, chęć poznawania i odrobina szaleństwa w spontanicznych wypadach. Jednak przede wszystkim nie wpisałam go na miejsce pierwsze w liście moich priorytetów a przede wszystkim nie postawiłam go przed sobą! Co dzięki temu zyskałam? Chwilę rozczarowania i smutku po decyzji o nie kontynuowaniu znajomości. I tylko tyle. 
  • Jak sama się o tym przekonałam (poznając 3 Panów SIP), ciekawego mężczyznę można poznać w każdym momencie, a zwłaszcza w tym, którego się najbardziej nie spodziewasz! Czasem (jak u mnie) odzywają się znajomości sprzed lat o których właściwie się już nie pamięta. 
  • Na pewno żadnym rozwiązaniem jest desperackie rzucanie się w wir poszukiwań kolejnych potencjalnych partnerów. Chociaż nie. Można się rzucić w wir, ale własnego, pięknego życia! Wtedy, gdy spotkamy tą odpowiednią osobę, będziemy mogły pokazać jak bardzo jest fascynujące.
  • Nie szufladkujmy kolejnych poznanych mężczyzn. Pomimo naszych przeżyć i rozczarowań, nie każdy jest taki sam! Bardzo wiele może nas ominąć jeśli na dzień dobry włożymy go w schemat, który znamy.


Komentarze

  1. Nie należy szufladkować mężczyzn, po prostu czasem potrzeba czasu żeby trafić na tego "swojego"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też nie jestem za szufladkowaniem :)

      Usuń
  2. Po jednym nieudanym małżeństwie był taki czas, że ''na siłę'' szukałam... To kompletnie nie ma sensu... miłość przyjdzie, kiedy jest na nią czas i nie ma co szukać wiatru w polu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To bardzo dobrze, że to piszesz

      Usuń
  3. Często ten Mr Right jest zupełnie inny, niż założyłyśmy, i nie ma w tym nic złego :) Po prostu miłość przychodzi znienacka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasna sprawa! Ważnym jest żeby mieć otwarte serce :)

      Usuń
  4. Kurczę, ideał SIP to bardzo popularny ideał ;-) Fajny tekst, myślę że sporo racji i trafnych wniosków ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff to dobrze, że nie tylko ja tak mam :) Cieszę się!

      Usuń
  5. Bez stereotypów, bez szufladkowania, trzeba się rozglądać, ale ten właściwy może wymykać się naszym nastawieniom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie wiem czy nie byłoby dobrze gdyby powinien :)

      Usuń
    2. Wówczas zawsze coś pozostaje do odkrycia. ;)

      Usuń
    3. Dokładnie, a w sumie o to też trochę chodzi, żeby cały czas coś intrygowało i ciekawiło ;)

      Usuń
  6. Jeżeli jest się w związku to przede wszystkim trzeba się bardzo dobrze rozumieć. Jedna i druga strona musi wiedzieć że są dla siebie stworzeni, że nawet gdy pojawiają się porażki w życiu należy razem problemy rozwiązywać. Przede wszystkim partnerstwo polega na tym aby sobie ufać i rozmawiać na każdy temat ze swoją drugą połówką czy się układa dobrze czy źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, podpisuję się pod tym :)

      Usuń
  7. Cieszę się że jestem mężatka z dużym już stażem chyba bym oszalał jakbym miała teraz szukać tego jedynego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha właśnie, moja siostra też tak mówi ;)

      Usuń
  8. Rozczulił mnie Twój wpis:) trochę przeniosłam się w czasie i... po powrocie do swojego over 40, muszę powiedzieć, że niewiele się w temacie związków zmienia. Coraz trudniej nam wchodzić w głębokie relacje. Tu jest chyba clou problemu. I to zarówno po stronie mężczyzn jak i kobiet. Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że pomogłam przenieść się w czasie :) Zgadzam się...niestety.

      Usuń
  9. A może warto szukać młodszych ?? :-) Np. tak o dwa lata tylko starszy od ciebie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak teraz założyłam sobie nowy target :P

      Usuń
  10. Świetny wpis! Nie wypowiem się na ten temat, ale uwielbiam to czytać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Faceci w tym wielu, jesli sa sami, to zazwyczaj maja juz swoje przyzwyczajenia i boja sie, ze kobieta u boku ich zablokuje :) przerabialam to jako studentka, bo i ja z takimi sie spotylalam :) im bardziej niezalezny facet, tym wygodniejszy, ale i bardziej tchorzliwy w relacjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jakie to prawdziwe! Mam takie same odczucia :)

      Usuń
  12. No wlasnie, chyba tak jest z wieloma sprawami w zyciu, ze kiedy bardzo na nie czekamy, wyczekujemy nic sie nie zdarza, a dobre rzeczy przychodza w ogole w najmniej spodziewanych momentach i to jest w sumie pozytywne przeslanie plynace z naszego zycia. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Wtedy chyba najbrdziej umiemy je docenić :)

      Usuń
  13. Najlepiej jest po prostu odpuścić i czekać co zycie przyniesie ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaskoczę Cię, ale problem może być w Tobie- bo przyciągamy do siebie ludzi którzy mają nas nauczyć czegoś o nas samych ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to też już się nad tym zastanawiałam ;)

      Usuń
  15. Z tymi facetami to jest różnie. Ja zawsze miałam starszych, wyszłam za rówieśnika. Znam mężczyzn po 40 I nadal zachowują się jak dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty