ŚDM- tak czy nie?



Kiedy mówię komuś, że brałam udział w Światowych Dniach Młodzieży lub wybieram się na nie, automatycznie zostaję włożona do szufladki "Oaza", "Zagorzała katoliczka", "Tylko siedzi w kościele". Jak wiele razy to słyszałam....i jak bardzo bawi mnie mylne podejście tych ludzi. Co więcej, bawi mnie to, że przez swoje schematyczne podejście bardzo wiele ich omija, a jeśli chodzi o ŚDM to tracą naprawdę wiele.

Dla mniej zorientowanych szybkie wyjaśnienie. 
Światowe Dni Młodzieży to spotkania młodzieży z całego świata z papieżem. Zostały one zapoczątkowane przez Jana Pawła II. Pierwsze spotkanie odbyło się w Rzymie w 1985r. i trwało zdecydowanie krócej niż w obecnej formie. Miejsce odbywania się spotkania papieża z młodzieżą jest wyznaczane na zasadzie zamiennej: Europa-Reszta Świata-Europa-Reszta Świata. Ostatnie miały miejsce w Krakowie (2016) a kolejne odbędą się w Panamie (styczeń, 2019) 

W przyszłości na pewno pojawi się jeszcze kilka tekstów o charakterze bardziej praktycznym. Może pomogą osobom, które przygotowują się do wyjazdu. Jednak na razie: 

DLACZEGO JECHAĆ?
  1. WIARA- aktywności dla młodzieży układane są tak, aby miała ona silny kontakt ze Słowem Bożym, religią (np. katechezy, różne formy modlitwy itp.). Nie ukrywajmy, jest to moment, w którym ludzie mogą przede wszystkim uwierzyć na nowo, pogłębić swoją wiarę, odnaleźć powołanie. 
  2. PODRÓŻ- ogromną wartością dodaną jest możliwość podróżowania, nawet do odległych miejsc na świecie.
  3. KULTURA- kiedy już znajdziemy się np. w Brazylii mamy jedyną w swoim rodzaju okazje do poznania ich życia poprzez doświadczanie i życie razem z nimi. ŚDM to nie spanie w hotelu i zaplanowana wycieczka. To przede wszystkim życie z tamtejszymi ludźmi, w ich domach, uczestniczenie w ich codzienności, dzielenie się tradycjami.
  4. MOC- zapewniam, że po 2 tygodniowym pobycie można się bardzo zmienić. Oczywiście na lepsze! I nie mówię tu tylko o aspektach duchowych. Mówię o podejściu i chęci do życia, o większej świadomości własnych możliwości, o pokonywaniu swoich granic, wychodzeniu ze strefy komfortu.
  5. LUDZIE- po takim wyjeździe nasze konto na facebooku powiększy się o ok 50 nowych znajomych (żeby tylko!). Jednak oczywiście nie to jest najważniejsze. Relacje, które powstają podczas ŚDM bardzo często mają bardzo silny charakter i trwają w przyszłości (mówię to z ręką na sercu z własnego doświadczenia). Wszystkim tego bardzo życzę, bo jest to coś pięknego.
  6. JEDZENIE- foodlovers będą bardzo zadowoleni. Cudownym doświadczeniem jest poznawanie nowych smaków, zwłaszcza jeśli można ich skosztować w domach naszych rodzin goszczących.
  7. ZABYTKI/ATRAKCJE- miasto goszczące zawsze ustala własne możliwości i warunki zwiedzania. Jednak jedno jest pewne, osoby lubiące zwiedzać będą zachwycone, ponieważ organizatorzy bardzo dbają o zapoznanie się z atrakcjami danego miejsca. Dla przykładu, w Madrycie, za okazaniem karty uczestnika mieliśmy możliwość darmowego wejścia do wielu miejsc (np. Muzeum Prado).
  8. ZABAWA- tak, ŚDM to w gruncie rzeczy jedna wielka impreza, świętowanie, muzyka, taniec i śpiew.
DLACZEGO NIE JECHAĆ?
  1. CENA- tak, koszty wyjazdu mogą odstraszyć. Widzę to w porównaniu z wykupieniem 2 tygodniowej wycieczki do Hiszpanii a 2 tygodniwym wyjazdem na ŚDM w Hiszpanii. Niestety, mitem jest, że dzięki ŚDM w tani sposób zwiedzimy świat. Wylot do Panamy to koszt (który poniesie moja grupa) ok. 7 500zł od osoby + pieniądze na wydatki własne.
  2. TŁUMY- najbardziej odczuwalne podczas wydarzeń głównych, ale przy takiej skali wydarzenia nie da się ich w żaden sposób uniknąć. Jeśli nie jesteśmy na o gotowi, lepiej zostać w domu.
  3. SURVIVAL- oczywiście, każdy będzie to postrzegał inaczej. Wiem jednak, że warto wcześniej nastawić się na ciężkie warunki (np. noclegu, higieny itp.) niż potem przeżyć szok. 
  4. PODRÓŻ- w przypadku, gdy wydarzenia mają miejsce na drugim końcu świata a dana osoba panicznie boi się latać. Do tego dochodzi koczowanie na lotnisku (nieraz długimi godzinami), przesiadki itp. Jednak nawet podróż autokarem po Europie dla niektórych może być problemem.

Moje doświadczenia z ŚDM są bardzo bogate. Uczestniczyłam w nich już 3 razy a teraz przygotowuję się do kolejnych. Żyłam zarówno w warunkach ciężkich jak i cudownych, byłam zarówno uczestnikiem jak i organizatorem. Jedno jest pewne, najważniejsze podczas tego wyjazdu jest nasze nastawienie i chęci poznawania świata, który staje przed nami otworem.

P.S. Tak, w grafice umieściłam miejsca i daty ŚDM, w których brałam udział :) 


Komentarze

  1. zazdroszczę zobaczenia tylu pięknych miejsc przy okazji SDM. Chyba najbardziej Panamy, choć to dopiero za rok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie do Panamy staję się coraz mniej przekonana :)

      Usuń
  2. I bardzo dobrze,że jeździsz, niesamowite spotkanie młodzieży z całego świata, trzeba i warto tam bywać z różnych względów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się! :)

      Usuń
    2. A nawet Ci zazdroszczę, bo nie mialam okazji być na takim spotkaniu :-)

      Usuń
  3. Fajnie, że miałaś okazję wziąć w tym udział

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie dla mnie. Nie lubię tłumów.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bylam na sdm w kolonii. Jak sie zapisywalam to myslalam ze jeszcze poprowadzi je JPII...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie....to na pewno by inny klimat z JPII. Jednak i tak super, że byłaś!

      Usuń
  6. Jeśli tylko czujesz, ze to dla Ciebie, to pewnie, że warto jechać, bez dwóch zdań. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Chociaż odnośnie Panamy to coraz mniej to "czuję". Wydaje mi się, że to dlatego, bo tym razem ja organizuję wyjazd i czuję się trochę jakbym jechała tam do pracy ;)

      Usuń
  7. Ostatnio jakoś bardziej wolę spędzać czas z natura i zwierzętami niż ludźmi :P Ale fajna opcja

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uważam, że to super wydarzenie. Nie byłam nigdy na tym, ale też nie uważam że to jest dla zagorzałych katolików, ba - Ci którzy tak krytykują, przecież nigdy nie mieli wspólnego nic z tym eventem. Jak Ty się dobrze czujesz, to tylko się cieszyć! :) I przy okazji ilu świetnych ludzi można poznać. Ja nie przepadam też za tłumami, ale myślę, że to inny rodzaj tłumu i dałabym radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie ! Najwięcej mówią ci, którzy nie wiedzą o co właściwie chodzi ;)

      Usuń
  9. Ja bardzo żałuję, że nie byłam na krakowskich ŚDM - wtedy w ogóle nie było nas w Polsce przez pól roku...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można lecieć do Panamy! Lub następne może będą bliżej :)

      Usuń
  10. Miałam okazję pojechać na ŚDM do Brzegów i wspominam je naprawdę świetnie. Zdecydowanie polecam każdej młodej osobie, która się nad tym zastanawia.
    Pozdrawiam,
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, całkowicie piękne chwile! Super, że miałaś okazję tam pojechać :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty