Ciesz się tym życiem!


Ostatnio moja przyjaciółka wróciła z Wielkiej Brytanii. Spotkałyśmy się po około pół rocznej rozłące. Było to w sumie niezwykłe, bo przypomniała mi jak ważne jest, aby cieszyć się z każdej chwili. Przypomniała mi, że niezwykłe momenty przychodzą dokładnie wtedy, kiedy ich się nie spodziewamy. Najważniejszym jest jednak aby pozostać na nie otwartym. Z moją przyjaciółką spędziłyśmy pół popołudnia i w sumie rozmawiałyśmy o wszystkim. Poświęciłyśmy sobie czas, który jest tak niesamowicie cenny. Ona przypomniała mi, właśnie teraz, kiedy trochę opadłam z sił, jak dobrze być pozytywnym człowiekiem. Uśmiechnąć się do ludzi na ulicy. Nie zamartwiać się błahostkami. Cieszyć z małych przyjemności!

Każdy zna ten moment, kiedy niby wszystko jest ok, ale tak jakby czegoś brakowało. W sumie ciężko nawet określić czego, po prostu jest tak jakoś...nie idealnie, nie wystarczająco dobrze. Ciągle się do czegoś dąży, za czymś goni. Na ulicy nie umiemy uśmiechnąć się do drugiego człowieka, zagadać do kierowcy taksówki. Wiele razy miałam tak, że moi znajomi patrzyli na mnie dziwnie, kiedy wchodziłam w krótkie rozmowy ze sprzedawcą w sklepie, czy panią na ulicy. Po co to robisz? Bo lubię ludzi? Bo lubię życie? Bo zamknięcie się w domu lub w określonej grupie jest w pewnym momencie ograniczające?

Jak Wy cieszycie się ze swojego życia? Co dla Was jest taką małą iskierką dnia codziennego?
Dla mnie to zdecydowanie podróże, momenty, kiedy mogę na chwilę "uciec" od problemów, ale i od pięknych momentów. Staram się wtedy złapać dystans, zwolnić, przypomnieć sobie jak dobrze żyć ze sobą i z innymi ludźmi. To również rozmowy i spotkania z dobrymi, pozytywnymi osobami, moimi przyjaciółmi. Jednak to także te przelotne znajomości, osoby, które mijam idąc ulicą, uśmiechy wymienione w metrze. Co więcej, to chwila relaksu z książką, pyszną herbatą, ulubioną słodkością. To czas, kiedy mogę obserwować jak moja chrześnica dorasta i się zmienia, czas, który mogę jej poświęcić. To również moment, w którym ja mogę komuś pomóc, sprawić, że dzięki mnie się uśmiechnie. To także moje sukcesy, małe i duże. Nieoczekiwane okazje, które staram się wykorzystywać.

Celebrujmy nasze życie, naprawdę! Naładujmy akumulator na moment, w którym nie będzie kolorowo. Otoczmy się cudownymi ludźmi. Znajdźmy w sobie i swoim świecie własną super siłę.

Komentarze

  1. Uwielbiam celebrować codzienność. Życie nauczyło mnie doceniać każdą chwilę i nie chcę z tego rezygnować

    OdpowiedzUsuń
  2. ucze sie. nie przejmowac bzdurami, cieszyc zyciem na max

    OdpowiedzUsuń
  3. Uczę się, że wieczory mają być czasem spokoju. To jest film z głową oparta o ramię ukochanego, książka czytana do poduszki, wolno sączony koktajl owocowy i wpatrywanie się w zachód słońca. Kilka minut wystarczy, by naładować akumulatory.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak w piosence - nigdy niczego nie żałować

    OdpowiedzUsuń
  5. Nauczyłam się docenić małe rzeczy. Cieszę się życiem każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! To jest bardzo ważna umiejętność

      Usuń
  6. Ja mam dwie takie iskierki - radość mojego życia :D Oczywiście mówię o moich dzieciach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubie cieszyć się życiem odkąd jest znami nasza córka uczę się doceniać i łapać każdą chwile jak by na nowo.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas w domu cieszymy się drobiazgami każdego dnia;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ostatnio bardzo ciężki okres, sporo rzeczy zwalilo mi się na głowę i wyprowadzało z równowagi. Wyjechałam z synem na jeden dzień, żeby się zresetować i... pomogło :-) Teraz mogę od nowa mierzyć się z życiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd z ukochaną, małą osóbką-idealne rozwiązanie na wszystko! :)

      Usuń
  10. No cóż, sama byłam traktowana delikatnie mówiąc jak wariatka, kiedy idąc ulicą po prostu szczerze uśmiechałam się do ludzi... Ludzie z reguły mają posępne miny, a życzliwość drugiego człowieka jest różnie u nas odbierana... Takiego podejścia nauczyłam się w Niemczech, gdzie żyłam dwa lata, tam takie zachowania są zupełnie normalne, aż chce się żyć, bo uśmiech nawet obcej osoby potrafi uczynić nasz dzień lepszym :-) To właściwie drobnostka, która cieszy moje serce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fajnie, że się tym podzieliłaś! Szczerze to nie spodziewałam się takich zachowań w tym kraju, bardzo fajnie, że się tego tam nauczyłaś! :)

      Usuń
  11. Dla mnie to również podróże i czas spędzony z rodziną - ale również chwile tylko dla mnie, z dobrą książką i kubkiem herbaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Czas z samą sobą też jest niesamowicie ważny :)

      Usuń
  12. Ja lubię moją codzienność. Leniwą, nudną, nieidealną, ale znajomą i moją. Potrafię się zatrzymać i czymś zachwycić. Powiewem wiatru w upalny dzień, ślimakiem przechodzącym w poprzek chodnika, czy najważniejszym- uśmiechem dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Warto celebrować nawet najkrótsze chwile, bo w końcu tak naprawdę żyjemy tylko tu i teraz.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty