Czy studiowanie dwóch kierunków pomogło mi w życiu?



O tym, że wybrałam takie a nie inne życie studenckie, mogliście przeczytać w tym poście.
Dzisiaj trochę moich własnych odczuć i przemyśleń na ten temat. Przede wszystkim skłoniły mnie do nich ostatnie rozmowy ze znajomymi. Wiecie, koniec studiów, ostatnie zajęcia i egzaminy, wszyscy rozmawiamy miedzy sobą, próbujemy podsumować te 5 lat. Dużo osób interesowało się tym, jak teraz patrzę na mój wybór. 

No więc, czy warto i czy mi to pomogło? Tak, zdecydowanie tak! 

Ja patrzę na to bardziej wielowymiarowo. Nie ograniczam się do kategorii pieniądze i praca.

-Z jednej strony moje życie prywatne bardzo, ale to bardzo się skurczyło i dopiero w tym roku zaczęłam naprawiać wszystkie relacje, które w jakimś stopniu zaniedbałam. Jednak z drugiej strony poznałam wiele, naprawdę wiele niesamowitych osób. Ciągle przebywałam gdzieś, w drodze, między ludźmi. To mnie nakręcało, motywowało też trochę żeby w niedziele rano iść na wykład. Wiedziałam, że będą nowi znajomi, że pogadamy o czymś fajnym, wyjdziemy do kawiarni czy cokolwiek. Tak więc studia (głównie zaoczne) to dla mnie możliwość spotkania wielu inspirujących osób. Często starszych, którzy mają już swój bagaż doświadczeń i mogą się nim ze mną podzielić. Super sprawa!

-Oczywiście wiedza, w końcu głównie po to idzie się na studia. Moje pierwsze studia to administracja, natomiast drugie to zarządzanie. Tak, wiem, bardzo podobny zakres, ale uwierzcie mi, że po 3 latach z administracją, zarządzanie było dla mnie niesamowitą odskocznią-nowym światem. Przede wszystkim bardzo doceniałam te studia za wiedzę merytoryczną, przekazywaną przez profesorów. Była to wiedza, która realnie przydaje się w życiu. Szybko zauważyłam też drogi myślowe, jakimi kierowali się inni, którzy skończyli tu licencjat i ja, osoba z zewnątrz. Ja nazywałam to podejściem bardziej "biznesowym". Natomiast ja na administracji swoje myślenie musiałam zamknąć w ustawach i przepisach.

-Porównanie rozmowy rekrutacyjnej po samym licencjacie z administracji, a w momencie studiowania dwóch kierunków- bezcenne. Zauważyłam, że pracodawcy zupełnie inaczej zaczęli na mnie patrzeć. Zdecydowanie jak na człowieka dobrze zorganizowanego, konkretnego, który otwiera i zamyka sprawy oraz ogarnia wszystkie swoje cele. Szczerze mówiąc, to pracą w czasie studiów no i tymi dwoma kierunkami chciałam właśnie to pokazać, że jestem człowiekiem, który umie sobie doskonale poradzić.

-Bardzo dobrze opanowałam nie martwienie się nie istotnymi sprawami. Wiąże się to z ustalaniem swoich priorytetów, wybieraniem pomiędzy sprawami błahymi a tymi serio istotnymi. Bardzo zabawnie było patrzeć na koleżanki ze studiów dziennych, które przeżywały te najbardziej nie istotne egzaminy, które w moich oczach były formalnością. Według mnie, martwienie się takim czymś było niesamowicie komiczną sytuacją, no i trochę stratą czasu. Kiedy one zajmowały się dosłownym zakuwaniem do tych zajęć czy martwieniem się o ocenę, ja starałam się na poważniejszych egzaminach czy po prostu sobie.

-Zdecydowanie nauczyłam się być sobą. Odmawiać bez żalu na kolejne zaproszenie na imprezę. Mówić co myślę a propo spraw, które mi nie odpowiadają. Dbać o siebie i walczyć o swoje sprawy. Nabyłam też takiej pewności, że poradzę sobie z każą sytuacją, nawet tą ciężką, tą, w której jestem pod ścianą. Na pewno stałam się bardzo silną osobą, która stara się nie stawiać granic, widzieć dalej i szerzej.

-Oczywiście możliwości zawodowe, prestiż uczelni czy dobre warunki finansowe. To wszystko również w jakimś stopniu szły za moim wyborem. Jednak w tym momencie, zdecydowanie szukam pracy, którą chcę wykonywać. Nie pracy, która da mi dużo pieniędzy, ale zero satysfakcji. Wiem, jak się czuje człowiek, który nienawidzi swojego biura. Mam 24 lata i nie chce już nigdy więcej znac tego uczucia.


Komentarze

  1. Mi dwa kierunki na raz pomogły przede wszystkim w organizacji czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w sumie skończyłam aż trzy kierunki;) pracuję w firmie gdzie łączę dwa kierunki rachunkowość i inżynierię środowiska, w trzecim pracowałam około 2 lat ale to zupełnie nie moja bajka;) nie wiem czy w sumie było mi to potrzebne, na dzień dzisiejszy nie jestem przekonana czy studnia mają taką range jak kiedyś, większe szanse ma osoba z doświadczeniem zawodowym niż z dwoma fakultetami, ale to moja opinia z ponad 10-letnim stażem pracy;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow to na pewno wymagało wielkiej organizacji.

    OdpowiedzUsuń
  4. super - gratuluję
    według mnie podejmowanie wyzwań z pewnością pomaga

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje ! Na pewno było warto!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję. Ja też skończyłam dwa kierunki: filologię angielską i zarządzanie i marketing. Bardzo mi się to przydaje w życiu. Uczę, prowadzę szkołę języków obcych i prowadzę kursy biznesowe. Było warto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez studiowalam dwa kierunki i zrobilam podyplomowke
    Ja patrzylam na to bardziej pod katem pracy i udalo sie. Pracuje tam gdzie sobie zaplanowalam wiec warto bylo

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja chyba bym nie chciała studiować dwóch kierunków :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty