Spotkania czwartkowe.


Muszę Wam powiedzieć, że wierzę w to, że nieraz trzeba się znaleźć w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie. Bardzo w to wierzę. 

Ostatnio miałam szalenie intensywny czas (w sumie jak zawsze). W ostatni dzień tego całego maratonu miałam ochotę już tylko świętować, odpoczywać, czytać zaległe książki, spotykać się ze znajomymi, pojechać gdzieś...Wróciłam późno do domu po czym dostałam telefon od koleżanki, że będzie za 10 minut pod blokiem. Ja totalnie nie wiedziałam o co jej chodzi, ale przypomniałam sobie, że obiecałam jej pomóc. Jejku jak mi się nie chciało! Zwłaszcza, że miałyśmy iść do jakieś kobiety i pomóc jej pozbyć się wszystkich książek jakie ma u siebie. Super pomysł na szalony wieczór...Zaczęłam szybko myśleć jak się wykręcić, ale nic nie przychodziło mi do głowy. Dobra trudno, pójdę. 

Pani jakoś ok. 70. Stare mieszkanko. Chociaż w sumie takie nawet z duszą. Miałyśmy przekopać się przez 2 pokoje pełne książek i wybrać te, które mogą nam się przydać (cele dobroczynne). Nie będę owijać w bawełnę: tam były skarby. Prawdziwe skarby. Chociaż zastanawiam się czy skarbem były te książki, czy ta kobieta. 


Skarbem był klimat tego miejsca, historia, która wylewała się wręcz z tych książek. Zakładki, listy włożone niedbale, dedykacje. Te książki były również wspomnieniem jej męża, który tak je uwielbiał. 
Skarbem był fakt, że były tam pozycje chyba z każdej dziedziny...poradniki, książki kucharskie, pozycje historyczne, religijne, największe klasyki literatury, książki naukowe, przewodniki.
Skarbem były również opowieści tej kobiety. Już na samym początku przyznała się, że przez ostatnie 40 lat ciągle podróżowała z mężem po świecie. Ma grupę przyjaciół, z którymi dwa razy w roku gdzieś jedzie. Raz jest to Polska, kolejnym razem jest to zagranica. Swoje wycieczki organizują samodzielnie. Musze przyznać, że całkowicie zdobyła tym moje serce. Po raz kolejny przypomniałam sobie, że w pierwszym zetknięciu z kimś, widzimy tylko pozory, jakiś schemat. Po zamienieniu kilku zdań poznaję człowieka i jego historię, która zaskakuje. 

Bardzo Wam życzę takich momentów. Takich nieoczekiwanych wizyt, które zostają na bardzo długo w pamięci, które zaskakują. Takich, na które właściwie nie chce się iść, a kiedy się tam jest, nie chce się wracać. Życzę Wam tak kochanych ludzi.

Spotkania czwartkowe, to mój nowy projekt, który chce wprowadzić do swojego bloga. W każdy czwartek będę prezentowała Wam książkę, którą polecam/ która mnie zachwyciła/ którą aktualnie czytam/ z którą mam mieszane uczucia. Może będzie to inspiracja dla Was na przeczytanie czegoś ciekawego. Może będzie to przypomnienie o pozycji, którą już znacie. Jednak przede wszystkim, niech będzie to wymiana poglądów i miejsce inspiracji.

-CZAS START-

Komentarze

Popularne posty